"Karmazynowa noc"


Muzyka: Wojciech Trzciński
Słowa: Andrzej Mogielnicki


W karmazynowym dworze tysiąca sal  
Tysiąca luster stopionych w błysk  
Sam wielki książe dzisiaj wydaje bal  
Dla gości w których nie wierzy nikt  
Falują krynoliny lekkie jak ptak  
Mankiety koszul błyszczą jak śnieg  
Nadworny kapłan daje do uczty znak  
I już do biegu zrywają się  
 
Usta usta  
Ciągle spragnione  
Nektaru najsłodszego z bielutkich szyj  
Blada jak chusta twarz spod zasłony  
Co tylko czeka żeby wysunąć kły  
 
Korowód przeraźliwy sunie do wrót  
Łakomych monstrów gorszych niż giez  
Jest Nosferatu, Makbet, piratów stu  
I Baskervilleów szalony pies  
Cesarze i wodzowie podnoszą pisk  
Że także na nich przyszedł już czas  
I płyną płyną płyną ławą przez drzwi  
Żeby nareszcie gdzieś dopaść nas  
 
Usta usta  
Ciągle spragnione  
Nektaru najsłodszego z bielutkich szyj  
Blada jak chusta twarz spod zasłony  
Co tylko czeka żeby wysunąć kły  

Usta usta  
Ciągle spragnione  
Nektaru najsłodszego z bielutkich szyj  
Blada jak chusta twarz spod zasłony  
Co tylko czeka żeby wysunąć kły 
STRONA GŁÓWNA
TEKSTY PIOSENEK